Poniżej publikujemy treść odpowiedzi od lokalnego koordynatora akcji, który przekazywał naszą paczkę
Wręczenie paczek było niezwykle poruszającym i emocjonalnym momentem, który na długo pozostanie w pamięci zarówno pani Kingi, jak i wolontariuszy. Już w chwili, gdy wnosiliśmy paczki do mieszkania, pani zareagowała ogromnym niedowierzaniem. Patrzyła na kolejne kartony i torby, raz po raz pytając, czy na pewno wszystkie są dla niej i czy nie zaszła żadna pomyłka. Trudno było jej uwierzyć, że pomoc może być aż tak duża. Powtarzała, że to niemożliwe i że na pewno na to nie zasługuje, wspominając, że przez całe życie dostawała jedynie resztki i nigdy nie doświadczyła takiego wsparcia. Podczas otwierania paczek emocje pani Kingi stawały się coraz silniejsze. Widząc ilość chemii gospodarczej i jedzenia była w prawdziwym szoku. Wielokrotnie powtarzała, że nigdy w życiu nie dostała takiej pomocy i że dzięki temu będzie miała zapas na bardzo długi czas, nawet na ponad rok. Każda kolejna rzecz wywoływała u niej fale wzruszenia i wdzięczności. Szczególnym momentem było przymierzanie ubrań. Pani Kinga zakładała je od razu, z wyraźnym przejęciem i radością. Każdy element garderoby był idealnie dopasowany, co jeszcze bardziej ją zaskoczyło. Patrząc na siebie w nowej odzieży, ze wzruszeniem mówiła, że nigdy w życiu nie wyglądała tak ładnie, że ubrania są piękne i nie pamięta, kiedy ostatni raz miała na sobie coś nowego. Jej twarz promieniała, a w głosie słychać było dumę i radość, jakiej dawno nie czuła. Najbardziej poruszającą chwilą było jednak otwarcie paczki z ciepłym kocem i kapciami. Gdy pani Kinga je zobaczyła, nie była w stanie powstrzymać emocji — łzy same zaczęły jej spływać po policzkach. Drżącym głosem powtarzała, że nie może w to uwierzyć i że ktoś pomyślał o jej komforcie oraz cieple. Mówiła, że dzięki temu będzie miała poczucie bezpieczeństwa i spokój na długi czas. Atmosfera całego spotkania była pełna wzruszenia, ciepła i autentycznej wdzięczności. Każdy gest, każde spojrzenie i każde wypowiedziane słowo pokazywały, jak ogromne znaczenie miała ta pomoc. Dzięki zaangażowaniu Darczyńcy pani Kinga poczuła się zauważona, ważna i godna troski To było widać w jej emocjach, łzach i szczerych słowach wdzięczności. Słowo od Rodziny Rodzina, a zwłaszcza pani domu, pragnie przekazać Darczyńcy szczere, płynące prosto z serca podziękowania. Z ogromnym wzruszeniem mówiła, że gdyby tylko miała taką możliwość, zaprosiłaby Darczyńcę na herbatę, zasiadła z nim przy stole i z całego serca go uściskała. Wielokrotnie podkreślała, jak bardzo jest wdzięczna za okazaną pomoc, dobroć i pamięć. Pani składa Darczyńcy najserdeczniejsze życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne — zdrowia, spokoju, rodzinnego ciepła oraz wszelkiej pomyślności. Prosiła również, aby przekazać, że „należą mu się wielkie uściski”, ponieważ to, co zrobił, jest dla niej czymś niezwykłym i niezapomnianym. Jej słowa były pełne wzruszenia, wdzięczności i autentycznych emocji, które trudno ubrać w słowa. Najlepiej oddaje je zdanie, powtórzone przez nią kilkukrotnie: „Dziękuję z całego serca, nigdy tego nie zapomnę”. Słowo od Wolontariusza Chciałbym z całego serca podziękować Panu za tę współpracę – krótką, ale niezwykle intensywną i pełną dobra. Dla mnie, jako 25-letniego lidera rejonu, było to coś znacznie więcej niż tylko wspólne przygotowanie paczki. Było to doświadczenie, które na długo zostaje w sercu. Bardzo się cieszę, że zdecydował się Pan w ostatnim momencie dołączyć i pomóc. Ta decyzja pokazała mi, że wciąż są ludzie, którzy potrafią w krótkim czasie zmobilizować się, działać razem i zrobić coś naprawdę wielkiego dla drugiego człowieka. Stał się Pan dla mnie taką małą iskierką – dowodem na to, że dobro potrafi pojawić się nagle i zapalić w innych jeszcze więcej światła i motywacji do działania. Możliwość poznania Pana osobiście podczas Weekendu Cudów była dla mnie ogromną wartością. Jest Pan wyjątkową osobą, a słowa, które Pan wypowiedział – że „widzimy się za rok” – bardzo mnie poruszyły. Jako liderowi dały mi one ogromną siłę i poczucie sensu dalszej pracy. Poczułem, że to, co robimy, naprawdę ma znaczenie i że warto iść tą drogą dalej. Muszę się przyznać, że kiedy zobaczyłem, z jaką ilością paczek, przygotowanych dla jednej osoby, Pan przyjechał, byłem w szoku. Nie spodziewałem się aż tak ogromnego zaangażowania. To było coś niesamowitego. Podczas wizyty u Rodziny nie dałem rady ukryć emocji. Może to brzmi banalnie, ale gdy zobaczyłem radość tej starszej Pani, jej niedowierzanie i łzy szczęścia, mnie samemu też popłynęły łzy. To był moment czysty, prawdziwy, taki, dla którego warto być wolontariuszem. Paczka była przygotowana z ogromnym sercem, empatią i troską. Przekroczyła wszelkie standardy i stała się dla Rodziny czymś absolutnie wyjątkowym – czymś, czego, jak sama pani Kinga mówiła, nigdy wcześniej nie udało jej się doświadczyć. Na zakończenie chciałbym życzyć Panu przede wszystkim dużo zdrowia, spokoju, szczęścia i spełnienia marzeń. Niech nie zabraknie Panu tej dobrej energii, którą tak pięknie dzieli się Pan z innymi. Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkiego, co najlepsze – ciepła, radości i ludzi wokół, którzy potrafią być tak dobrzy jak Pan. Dziękuję z całego serca. To dzięki takim osobom jak Pan wiara w ludzi wraca ze zdwojoną siłą





