Odjechani-Team w sobotę rozpoczęli sezon startowy w Parczewie koło Lublina. Trzech zawodników Piotr Klamecki, Jan Parzybut i Arkadiusz Robak wystartowali na dystansie 510 km. Zawody Piękny Wschód były punktowane do klasyfikacji generalnej w Pucharze Polski w Ultramaratonach.
Cała trójka ukończyła zawody w limicie czasowym z następującymi miejscami.
Piotr Klamecki pozycja open: 22 z czasem: 20:00:59
Arkadiusz Robak pozycja open: 25 z czasem: 20:23:25
Jan Parzybut pozycja open: 70 z czasem: 25:27:26

Relacja Jana
W moim przypadku wyjazd na maraton jeszcze 2 dni przed startem stał pod znakiem zapytanie ze względu na zachorowanie i gorączkę.
Podczas wyścigu samopoczucie w miarę dopisało, rower nie sprawił kłopotu. Start w grupie 6 osób. Prędkość na początek powyżej 30 km/godz. pod wiatr, po 4 km jazdy zostaje nas czterech, po 20 km odpadam i ja z kolegą. Do 140 km jedziemy w miarę razem, później i ja jestem dla niego za słaby, W nocy dołączyłem się do grupy, która mi odpowiadała tempem na ok. 100 km, ale większość trasy jadę samemu. Plan minimum (przygotowanie do BBT) wykonany- maraton ukończony, Wyniku nie było, bo nie był zapracowany: aby zrobić wynik w ultra trzeba w sezonie przed startem przejechać rowerem na treningu kilka tys. km, a nie kilkaset.

Relacja Arkadiusza
Do Parczewa na pierwszy w tym roku ultramaraton pojechałem bez formy, wiedziałem, że będzie ciężko i też tak było. Startowałem o 8:00 rano w kategorii open. W mojej grupie mocny skład, z którym wytrzymałem do 160 km. Później załapałem się na sporą grupę, która startowała za mną i tak w dużym peletonie dotarłem do drugiego punktu w Hrubieszowie, gdzie spotkałem jeszcze moja pierwszą grupę. Następnie ruszyliśmy wszyscy razem w kierunku Józefowa i po paru kilometrach przed podjazdem spadł mi łańcuch, który się blokuje. Usuniecie awarii, zajmuje mi sporo czasu. I od tego momentu walczę już sam na trasie z silnym wiatrem. Po dojechaniu do 3 punktu w Józefowie postanawiam odpocząć i poczekać na inną grupę, chodziła mi tez po głowie myśl, żeby się wycofać. Siedząc na tym punkcie, przyjechała grupa z kolegą z mojego team, który startował za mną. Resztę trasy przejechaliśmy już razem.

Podsumowanie Piotra
Ultramaraton Piękny Wschód , dystans 510 km pokonany w 20 godz i 59 sekund, co pozwoliło osiągnąć bardzo dobre 22 miejsce w kategorii open na 110 uczestników. Pomimo, że przez ponad 200 km jechałem pod silny wiatr uzyskałem prędkość średnia jazdy 28,9 km/ godz.

Gratulujemy im wyników i pokonania własnych słabości w tym morderczym wyścigu.