Otorowo było po raz pierwszy celem naszej niedzielnej wyprawy. Pogoda jak marzenie. Na początku było nieco ciężko, bowiem noga jak to mówią kolarze „nie podawała”, ale z każdym kilometrem było coraz lepiej. W Otorowie odwiedziliśmy najciekawsze wg nas miejsca. Byliśmy m.in. w Ośrodku Rekolekcyjnym DK Archidiecezji Poznańskiej (w pałacu w którym kiedyś znajdował się dom dziecka prowadzony przez Siostry Urszulanki), podziwialiśmy kościół parafialny, zajrzeliśmy również na cmentarz szukając miejsc martyrologi. Wyjazd należy uznać za bardzo udany chociażby ze względu na możliwość zwiedzenia pałacowego parku, skosztowania owoców z sadu leżącego przy parku (dziękujemy). Niektórzy z nas odszukali na pomniku upamiętniającym zamordowanych przez hitlerowców nazwiska i imiona swoich krewnych. Potem był krótki przystanek na odpoczynek nad jeziorem w Buszewie.
Kilka słów o trasie.
Praktycznie poza dwoma odcinkami (Konin – do wyjazdu z lasu w kierunku Lubosiny, Buszewo – Konin -Podpniewki) droga wiodła asfaltami. Ruch niewielki z wyłączeniem fragmentu drogi pomiędzy Otorowem i zjazdem w kierunku Buszewa. Tam trzeba bardzo uważać na jadące bardzo szybko pojazdy. Podmuch ciężarówki potrafi zepchnąć do rowu lub wciągnąć pod koła. W przyszłości lepiej tej drogi unikać.