W niedzielne popołudnie ruszyliśmy do Chełmna, aby zobaczyć zatykający oddech w piersiach widok. Byli wśród nas nowicjusze, dla których był to pierwszy wjazd na górę wznoszącą się jak kopiec. Jest to pagórek kemowy o wysokości 121 m.n.p.m. (Księże góry mają 124 m.n.p.m.). Na jego południowym stoku stoi niewielka kaplica z 1785 r. na planie ośmioboku, kryta kopulastym dachem z latarnią – dawna kaplica grobowa Sczanieckich, gruntownie odrestaurowana około 1970 r. – niestety stwierdziliśmy, że blisko 50 lat później wygląda bardzo kiepsko.

Ze szczytu można dostrzec m.in. Konin, Koninek, Koszanowo, Lubosinę, Podrzewie pomiędzy którymi rozpościerają się o tej porze roku piękne żółte łany kwitnącego rzepaku. Widać również północno-wschodni kraniec Pniew. Szkoda, że na szczycie nie postawiono wierzy widokowej, ależ byłby z niej widok!

U podnóża góry od strony wsi pobudowano ok. połowy XIX w. parterowy dwór z wystawką, który w 1933 r. został rozbudowany o piętrowe skrzydło i czterokondygnacyjną wieżę w części wschodniej. Na północny wschód od dworu położone są zabudowania gospodarcze z lat 1898-1922, m.in. stajnia, obora, magazyn i lodownia.

Wypad do tej miejscowości uzupełniliśmy do 25 km przejeżdżając przez Koszanowo, Lubosinek, Lubosinę i Konin. Było to bardzo przyjemnie spędzone popołudnie.

Trasa: